Bezskuteczne próby naprawy towaru przez sprzedawcę. Do trzech razy sztuka?

Wczoraj zostałem poproszony przez nowy portal ForumEkspert.pl o wypowiedź ekspercką na Forum Prawo w związku z pytaniem użytkownika czy w razie gdy sprzedawca już trzy razy podejmował nieskuteczne próby naprawy towaru, przysługuje konsumentowi zwrot gotówki (ściśle: prawo odstąpienia od umowy sprzedaży)

Nawiasem mówiąc, przyglądając się koncepcji tego Forum, a w szczególności nazwiskom i renomie prawników, którzy przede mną zdecydowali się wyjaśniać zawiłości prawa rodzinnego (mec. Anna Tarczyńska – m. in. Blog o rozwodach i relacjach majątkowych między małżonkami) oraz prawa spó łek (mec. Błażej Sarzalski – m.in. Blog Rejestracja Spółki z o.o.), mogę przewidywać, że poziom wypowiedzi eksperckich, przynajmniej na Forum Prawo, będzie bardzo satysfakcjonujący. Poruszając się w sieci, można przy tym zauważyć, że konsumenci zmagają się z konkretnymi problemami i wątpliwościami w dziedzinie ochrony konsumenta oraz szukają pomocy. Dlaczego miałbym przemilczeć zapytanie z mojej działki tematycznej? 🙂

Użytkownik Forum opisał problem ze swoim Orbitrekiem. Potwierdziwszy moje intuicje, że jest to taki sprzęt treningowy pozwalający jednocześnie biec i stać w miejscu, ale inny niż bieżnia 😉 , postanowiłem dość kompleksowo nakreślić możliwości działania, przysługujące uprawnienia i – co ważne – środki ostrożności, żeby nie dać sprzedawcy kontrargumentów.

Do pełnego obrazu sprawy brakowało kilku informacji,  dlatego w pierwszej kolejności przyjąłem  najbardziej prawdopodobne założenia, tzn:

1) niezgodność towaru z umową jest istotna, na co wskazuje sformułowanie Konsumenta „zepsuł się”. Nie chodzi zatem o niezgodność nieistotną, np. o jakiś drobny defekt estetyczny jak odbarwienie czy zmatowienie powłoki lakierniczej, itp. W tym ostatnim przypadku – na gruncie art. 8 ust. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (…) – nie przysługiwałoby kupującemu uprawnienie do odstąpienia od umowy (które Konsument określa  potocznie, acz trafnie, jako „zwrot gotówki”), a jedynie żądanie stosownego obniżenia ceny (a pierwotnie – żądanie przywrócenia zgodności towaru z umową poprzez nieodpłatną naprawę lub wymianę, co jednak – jak zrozumiałem – już Konsumenta nie interesuje). Przyjmujemy zatem, że Orbitrek jest unieruchomiony i nie nadaje się do użytku zgodnie z przeznaczeniem (niezgodność istotna). Co najwyżej może rozpocząć drugie życie jako scenografia w pokoju do ćwiczeń, ewentualnie – kwietnik :);

2) usterka, jaka się pojawia, jest powtarzalna, tzn. ten sam problem wystąpił 4-krotnie (przynajmniej takie same objawy), co oznacza, że są spełnione kolejne przesłanki do odstąpienia od umowy z art. 8 ust. 4 ww. ustawy z dnia 27 lipca 2002r., tj. sprzedawca już trzy razy podejmował bezskuteczne próby naprawy, co pośrednio oznacza, że nie jest w stanie naprawić towaru w czasie odpowiednim, a – co ważniejsze – sposób załatwienia reklamacji poprzez naprawę naraża Konsumenta na znaczne niedogodności. Ustawodawca w tym samym przepisie ustanawia regułę interpretacyjną, że przy określaniu odpowiedniego czasu bierze się pod uwagę rodzaj towaru i cel jego nabycia.

Oczywiście w takiej sytuacji Konsument mógł zażądać nieodpłatnej wymiany sprzętu na nowy, wolny od wad. Jednak jeśli na piśmie zażądał już od sprzedawcy „zwrotu gotówki” i takie oświadczenie dotarło do sprzedawcy, to należy uważać, że dokonał wyboru tego trybu załatwienia reklamacji, zaś oświadczenie o odstąpieniu wywołało trudno odwracalne skutki prawne w postaci przejścia własności towaru z powrotem na sprzedawcę, po stronie Konsumenta powstało tym samym roszczenie w stosunku do sprzedawcy o zwrot ceny, zaś po stronie sprzedawcy – skorelowany z tym obowiązek. (Zwrot świadczeń wzajemnych wskutek odstąpienia – kwestie te są uregulowane w przepisach art 494 i 496 Kodeksu cywilnego)

W opisanej sytuacji podjęty przez Konsumenta sposób popierania reklamacji jest – moim zdaniem – uprawniony, zaś sprzedawca nie może narzucać Konsumentowi rozwiązania polegającego na podjęciu kolejnej próby naprawy. Niemniej jednak doradziłem przypieczętować odstąpienie od umowy w ten sposób, że w nawiązaniu do złożonego już pisma zawierającego żądanie zwrotu gotówki, Konsument wystosuje do sprzedawcy kolejne pismo (listem poleconym lub za prezentatą, np. w punkcie obsługi klienta), w którym to piśmie doprecyzuje, że:

– zgłoszone żądanie zwrotu gotówki należy poczytywać za odstąpienie od umowy na podstawie art. 8 ust. 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (…) i oświadczenie to Konsument podtrzymuje;

– ze względu na 3-krotną bezskuteczną próbę naprawy – taki sposób załatwienia reklamacji naraża Konsumenta na znaczne niedogodności (można np. dać sprzedawcy do zrozumienia, że notoryczne awarie sprzętu zakłócają i niweczą realizowany plan treningowy albo uniemożliwiają systematyczne ćwiczenia w wykonaniu zaleceń lekarza, dietetyka, etc.:) Może to zabawne wstawki, ale w przypadku konsumenta – jak najbardziej na miejscu, a dodatkowo wzmacniają przesłanki odstąpienia i mogą ułatwić na przyszłość wykazanie zasadności stanowiska Konsumenta przed sądem, gdyby był On zmuszony dochodzić od sprzedawcy zwrotu ceny w drodze powództwa o zapłatę;

– 3-krotna bezskuteczna próba naprawy świadczy o tym, że sprzedawca nie jest w stanie przeprowadzić naprawy w czasie odpowiednim;

– z powyższych powodów Konsument oświadcza, że nie przyjmie kolejnej próby naprawy;

– Konsument wzywa sprzedawcę do zwrotu pełnej ceny w kwocie X na swój podany rachunek bankowy w terminie do dnia X;

I teraz – według mnie – najbardziej newralgiczna i kłopotliwa sprawa przy odstąpieniu od umowy sprzedaży rzeczy (zarówno na gruncie sprzedaży konsumenckiej, jaki i rękojmi):

1) Najbezpieczniej jest niezwłocznie zwrócić towar sprzedawcy, co może przybrać postać wysyłki towaru kurierem lub po prostu odwiezienia towaru do sklepu, razem z oświadczeniem o odstąpieniu (albo już po otrzymaniu przez sprzedawcę oświadczenia o odstąpieniu – NIGDY PRZED -, ale w tym drugim przypadku za osobnym pismem, wskazującym, że doręczenie towaru odbywa się w wykonaniu odstąpienia od umowy z powołaniem daty oświadczenia o odstąpieniu). Należy z ostrożności zabezpieczyć dowody nadania towaru i pism, albo  – przy zwrocie w sklepie – zatroszczyć się o odpowiednie pokwitowanie przyjęcia przez sprzedawcę towaru i pisemnych oświadczeń klienta;

2) Jest jeszcze druga opcja, z której można skorzystać, ale trzeba to wyraźnie i na piśmie zakomunikować sprzedawcy. Otóż przepis art 496 k.c. przyznaje stronie odstępującej od umowy wzajemnej (tu: kupującemu) prawo zatrzymania (tu: zatrzymania towaru) dopóki druga strona (tu: sprzedawca) nie zaofiaruje zwrotu swojego świadczenia (tu: zapłaconej ceny) albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot ceny. W ujęciu modelowym zwrot towaru i ceny powinny bowiem odbyć się jednocześnie.

Na koniec wspomnę, że bardzo kontrowersyjne, a zarazem ryzykowne dla kupującego, jest dalsze używanie towaru po złożeniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy, także  w czasie gdy kupujący korzysta z wyżej opisanego prawa zatrzymania. Wysoce pouczająca w tym zakresie jest Uchwała Sądu Najwyższego (składu siedmiu sędziów) z dnia 27 lutego 2003 r., III CZP 80/02, której fragment ku przestrodze zamieszczam i w której SN prezentuje trafiające do mnie (jak i do większości znawców tematu) poglądy dot. skutków odstąpienia od umowy z powodu wad rzeczy sprzedanej:

Z chwilą skutecznego odstąpienia od umowy sprzedaży przez którąkolwiek ze stron, sprzedawca staje się z powrotem właścicielem rzeczy, kupujący zaś, korzystający z prawa zatrzymania, jest jej posiadaczem zależnym. Od tej chwili sprzedawcę jako właściciela obciążać będą daniny publiczne związane z własnością rzeczy, a także ciężary i korzyści cywilnoprawne oraz ryzyko przypadkowej utraty rzeczy, które ciąży na właścicielu.Będzie mu przysługiwało roszczenie o wydanie rzeczy za jednoczesnym zaoferowaniem zwrotu ceny, natomiast kupujący, jeśli posiada rzecz w ramach prawa zatrzymania, nie może z niej korzystać i obowiązany jest do zapłaty sprzedawcy (właścicielowi) wynagrodzenia za używanie rzeczy. Na kupującym spoczywa też odpowiedzialność za zawinioną utratę, uszkodzenie i zużycie rzeczy. Następstwem odstąpienia od umowy na podstawie art. 560 § 2 k.c. w związku z art. 494 k.c. jest rozwiązanie umowy sprzedaży ex tunc oraz obowiązek zwrotu
świadczeń w naturze, co oznacza, że kupujący obowiązany jest zwrócić sprzedaną mu rzecz z wadami a sprzedawca cenę. Wzajemny zwrot świadczeń obejmuje
rzecz w takim stanie, w jakim znajdowała się ona w chwili złożenia oświadczenia woli o odstąpieniu od umowy, przy założeniu normalnej eksploatacji. Kupujący,
zwracając rzecz, nie jest zobowiązany do wynagrodzenia sprzedawcy za normalne jej zużycie, które nastąpiło przy prawidłowym używaniu do chwili odstąpienia od umowy. Obowiązek taki natomiast istnieje, gdy zmniejszenie wartości rzeczy było następstwem takich okoliczności, za które kupujący ponosi odpowiedzialność, jak i następstwem korzystania z rzeczy po skutecznym złożeniu oświadczenia woli o odstąpieniu od umowy.

 

Śledź odpowiedzi dzięki RSS 2.0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *