Wizja nieskończoności prosto z Hongkongu

W tym wyjątkowym przedświątecznym czasie, gdy w świątyniach obrzędy adwentowe (a w świątyniach konsumpcji – amok zakupowy, nerwowe przeliczanie funduszy pozostałych w portfelu i na karcie przy gorączkowym konfrontowaniu uzyskanej sumy z z tym, co by się marzyło na Gwiazdkę dla nas samych i naszych Bliskich) nikt nie ma głowy do roztrząsania poważnych problemów naukowych i snucia przyciężkich prawniczych rozważań.

To jasne jak blask chińskich lampek choinkowych, które w Noc Wigilijną mogą razem z choinką niespodzianie rozbłysnąć jeszcze piękniejszą łuną. Wystarczy jedno zwarcie 🙂

Ale czemuż byśmy mieli odmówić sobie kilku luźniejszych dygresji i humoresek ze szczyptą konsumenckiej doli i niedoli? 🙂

Jak się rzekło, adwent to czas radosnego oczekiwania. Ale prawdziwy sens porzekadła „czekajcie, a będzie wam dane”, lekcję cierpliwości oraz wizję nieskończoności zaczerpniecie dopiero z kilku postanowień tego regulaminu sprzedawcy z Allegro, który sprowadzi Wam pod choinkę (tylko nie wiadomo dokładnie, którego Anno Domini) piękny telefon prosto z Hongkongu. To jest po prostu transcendetne! 🙂 Uwaga:

8. Czas dostawy towaru od chwili wysłania może wynosić od 10 do 28 dni roboczych.
9. Opóźnienie dostawy z winy przewoźnika nie upoważnia do odstąpienia od umowy zakupu.  Niektóre przesyłki mogą być opóźnione, co nie może stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń.
10. Przesyłki mogą sporadycznie zostać objęte procedurami celnymi, co będzie wiązało się z naliczeniem dodatkowych opłat w postaci cła i podatku VAT (sytuacje takie zdarzają się naprawdę wyjątkowo) – opłaty ponosi Kupujący.
11. Twoja wpłata pozostaje u nas do momentu otrzymania przez Ciebie przesyłki.

Czy dziś powiedzenie „mieć na rybkę” znaczy jeszcze to samo co kiedyś..? Zapomnijcie! 🙂

Jeśli naprawdę pretendujesz do tego, by być up-to-date, jeśli masz zadatki na trendsettera – to na pewno już wiesz, że nie chodzi o 1,5 – kilogramowego karpia pływającego w wannie, lecz o prezent gwiazdkowy, którym skruszysz serce i zmiękczysz stopy każdej dbającej o siebie damy. Karnet do day-SPA na zabieg, w ramach którego chmara małych rybek (podobno tez z gatunku karpiowatych 🙂 ) po włożeniu stóp do ich akwarium poobgryza z nich i zje ze smakiem zrogowaciały naskórek. Smacznego!!! 🙂 Szczegóły (obsceniczne!) tutaj! 🙂

A jeśli przypadkiem nie wiesz jeszcze co to jest ten trendsetting, to – żeby nie zanudzać – wiedz, że jest to jeszcze bardziej podstępna i podprogowa metoda kształtowania zachowań konsumenckich niż omawiany w październiku na blogu product placement. Przy tym ostatnim zobaczysz przynajmniej na ekranie telewizora komunikat: „Audycja zwierała lokowanie produktu.” Trendsetter natomiast za pieniądze wielkich koncernów podstępnie podszyje się pod Twojego adoratora, przyjaciela lub kompana do clubbingu po to, żeby wkraść się w Twoją konsumencką duszę i zaszczepić w niej marzenie o takich samych butach, samochodzie, komórce czy innym gadżecie, jaki on już ma i jest lans! 🙂

Więcej o tym wkradającym się coraz śmielej w nasza rzeczywistość zjawisku poczytasz w ciekawym artykule Marty Konstancji Olesińskiej „Trendsetterzy i liderzy opinii – czyli kogo najchętniej słuchają konsumenci?” na Ardeum.pl.

No cóż… Na nadchodzące Święta oraz na „po Świętach” chcę Ci życzyć, abyś na zawsze pozostał sam dla siebie trendsetterem i liderem opinii… 🙂

 

Śledź odpowiedzi dzięki RSS 2.0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *