Zakupy grupowe – złudzenie zbiorowe. Cz. 2 z 2

Zaplanowaliśmy ostatnio pochylenie się nad Ogólnymi warunkami umowy i Regulaminem świadczenia usług drogą elektroniczną Groupon.pl i z tych planów nie zrezygnujemy 🙂 Przy okazji zastanówmy się nad tym, jak idea zakupów grupowych i związanych z nimi upustów współgra z jednym z ustawowych sposobów załatwiania reklamacji (zarówno przy sprzedaży konsumenckiej jaki i na gruncie rękojmi), tj. poprzez obniżenie ceny.


A propos Regulaminu Groupon -wydaje mi się, że nie zamieszczono w nim żadnego fragmentu na temat trybu składania reklamacji przez korzystających z tego serwisu. Gdyby tak było – mielibyśmy do czynienia z naruszeniem przepisów Ustawy z dnia 18 lipca 2002r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (art 8 ust. 3 pkt 4)

Ale nie bądźmy małostkowi 🙂 i skupmy się na kwestiach zasadniczych, mających zresztą wpływ na zakres odpowiedzialności serwisu zakupów grupowych. Co tak naprawdę – w myśl Regulaminu Groupona – kupujemy od tego serwisu? Myślę, że trafnym będzie określenie, iż pod postacią kuponu wykupujemy dostęp do możliwości zakupu towaru lub usługi od osoby trzeciej („Partnera”) z określonym upustem względem „normalnego” cennika, pod warunkiem zawieszającym, iż zbierze się minimalna grupa zainteresowanych takim samym zakupem.

Mając w zanadrzu taka roboczą definicję zakupów zbiorowych, łatwo skojarzyć tę koncepcję z jedną z instytucji prawa cywilnego, a mianowicie z umową o świadczenie przez osobę trzecią (art. 391 kodeksu cywilnego). Przepis ten daje nam pewne pojecie o zakresie odpowiedzialności serwisu:

Jeżeli w umowie zastrzeżono, że osoba trzecia zaciągnie określone zobowiązanie albo spełni określone świadczenie, ten, kto takie przyrzeczenie uczynił, odpowiedzialny jest za szkodę, którą druga strona ponosi przez to, że osoba trzecia odmawia zaciągnięcia zobowiązania albo nie spełnia świadczenia. Może jednak zwolnić się od obowiązku naprawienia szkody spełniając przyrzeczone świadczenie, chyba że sprzeciwia się to umowie lub właściwości świadczenia.

Koresponduje z tym punkt 14 Regulaminu Groupon: Groupon gwarantuje, że Partner zrealizuje kupon, tzn. zrealizuje usługę na warunkach określonych w kuponie, jeżeli zostanie on przedłożony przed wykonaniem usługi.Groupon nie ponosi odpowiedzialności za otrzymane przez użytkownika serwisu od Partnera produkty lub usługi. Określone w kuponie usługi wypełnia wobec użytkownika serwisu dany Partner w swoim imieniu i na własny rachunek, dlatego Groupon nie ponosi odpowiedzialności wobec użytkownika serwisu za niedopełnienie przez Partnera jego obowiązków przy u realizacji usługi.

Z powyższego punktu Regulaminu należy wyciągnąć wniosek, iż serwis zakupów grupowych nie ponosi odpowiedzialności za jakość i zgodność z umową sprzedaży towarów lub usług nabywanych przez użytkowników od Partnerów serwisu. Nie jest stroną docelowych umów sprzedaży, których przedmiotem jest towar lub usługa, zatem roszczenia z tytułu rękojmi lub niezgodności towaru/ usługi z umową należy kierować do tych podmiotów, które rzeczywiście je dostarczają („Partnerów”).

Jak już jesteśmy przy reklamacjach „trofeów” upolowanych na zakupach zbiorowych, zastanawiam się czy z towarami (i analogicznie usługami), od których rzekomo dostaliśmy potężny upust, nie jest przypadkiem trochę tak jak ze sztucznym zaniżaniem ceny samochodu używanego w umowie sprzedaży po to, by zaoszczędzić na podatku od czynności cywilnoprawnych czy na innych podatkach i opłatach przy samochodach sprowadzanych. W czym podobieństwo? Ano w tym, że jeżeli  rzecz kupiona ma wady fizyczne, to wystąpienie z żądaniem obniżenia ceny staje się wysoce problematyczne. Mówiąc kolokwialnie, nie ma z czego schodzić, bo w jednym i w drugim przypadku sprzedający bez trudu wykaże, że sprzedał nam rzecz np. za połowę wartości rynkowej.

Przy mechanizmie obniżania ceny (tak przy rękojmi jak i na szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej) musimy posługiwać się dwoma poziomami cenowymi: tym, z którego się schodzi (rynkowym) i tym, który jest adekwatny do rzeczy wadliwej. Trzeba ustalać stosowną proporcję obniżenia ceny w każdym indywidualnym przypadku. Wytyczne w tym zakresie można znaleźć w przepisie art. 560 par. 3 kodeksu cywilnego.

Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, jeżeli towar konsumpcyjny wykazuje niezgodność z umową, która nie jest „istotna” (tzn. np. nie dyskwalifikuje towaru pod kątem normalnego użytkowania). Zgodnie z art. 8 ust 4 ustawy z dnia 27 lipca 2002r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego odpada wówczas dalej idące uprawnienie do odstąpienia od umowy. Zostaje obniżenie ceny, które w przypadku zakupów dokonanych z dużym, łatwym do wykazania upustem od ceny rynkowej, może po prostu nie zadziałać lub zadziałać nieefektywnie.

 

Śledź odpowiedzi dzięki RSS 2.0
  1. Szanowny Pane,
    Podejrzewam, że „nabitych w butelkę” przez Groupon jest sporo. Przez ten portal kupowałam wiele no i kiedyś musiało paść i na mnie. Kupiłam bowiem super ofertę -pobyt w Spa za 199,00zł. No i okazałao się,że tzw Partner nie może wywiązać się z relizacją kuponu ponieważ Spa jest w hotelu, który ma wysokie obłożenie, a wiadomom że priorytetem są goście hotelowi i klienci z Grupon traktowani są „per noga” a kuponów sprzedano sporo…. Złożyłam oczywiście w znacznym terminie przed upływem ważności kuponu stosowną informację u nabywcy-GROUPON i okazało się, że oni nie ponoszą odpowiedzialności za to, że PARTNER nie może-nie chce wykonac usługi w terminie który gwarantował w ofercie . Tzw Partner z kolei uważa,że zwrotu należności powinnam dochodzić od GROUPON…Suma sumarum i nauczka na przyszłość nie należy kupować przez takie portale nic powyżej kwoty, której strata może zaboleć;) A już napewno wycieczek, wczasów itd…Bo tak naprawdę to te wszystkie okazyjne portale bazują na tym, że ludzie płacą drobne kwoty, których potem nie kalkuluje im się egzekwować na drodze sądowej, a tak naprawdę jeżeli takie 199zł pomnoży się przez 10000 to możemy mówic o sporych pieniądzach…Ktoś to sprytnie obmyślił i tyle…Kiedyś funkcjonowały różnego rodzaje piramidy finansowe, a teraz portale tanich zakupów…

    Joanna Ka.   20 Kwi 2012 o 11:19  |  Odpowiedz
    • Dziękuję za odwiedziny na stronie i przykład z życia. Nie staram się na siłę forsować tezy, że portale zakupów grupowych z założenia są polem do intencjonalnego „nabijania w butelkę” konsumentów, ale sama konstrukcja prawna rzeczywiście ułatwia w pewnym stopniu rozmywanie się odpowiedzialności za ostateczne świadczenie otrzymywane przez konsumenta.

  2. Podpisuję się, ja wykupiłem za 150 zł badania krwi, a okazało się że zwolniono osobę która badania wykonywała z pracy. Groupon nie poczuwa się do odpowiedzialności. Ja jestem mocno zdziwiony, że tak duża firma może tak traktować klientów. Wydawało mi się, że nie ma prawnie takiej możliwości, żeby zapłacić za coś, co jest niemożliwe do zrealizowania z winy sprzedającego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *