Fałszywa strona Euro 2012

No proszę. Ledwo wczoraj pojawił się w blogu wpis na temat prawnych pułapek czyhających na nabywców biletów na Euro 2012 za pośrednictwem strony internetowej (tej oficjalnej) w postaci próby narzucenia kupującemu właściwości prawa szwajcarskiego i zapisu na sąd rozjemczy w Szwajcarii. Okazuje się jednak, że przy odrobinie pecha można wpakować się w nieporównywalnie większe tarapaty, to znaczy  z zamiarem zafundowania sobie meczu życia wysłać pieniądze „w kosmos” (i to całkiem niemałe, bo od 1 do 5 tys. złotych). Możliwość taką dawała do dzisiaj działająca w internecie imitacja oficjalnego serwisu UEFA, oferująca możliwość zapisania się na bilety Euro 2012, których nie ma, wzięcia udziału w losowaniu, którego nie będzie i zrobienia przelewu, który jego zleceniodawca będzie długo rozpamiętywał, zwłaszcza oglądając wymarzony mecz w telewizji 😉 Więcej o tym w dzisiejszym internetowym wydaniu Rzeczpospolitej, w artykule: „Fałszywe bilety – wkroczyła policja”, dostępnym tu: http://www.rp.pl/artykul/2,652731.html

Przy perfidii tego mechanizmu, niewinne manipulacje jurysdykcją i prawem właściwym w regulaminie zakupu autentycznych biletów to przysłowiowy pikuś 🙂

Obrazuje to jednak grożący upadek obyczajów w transakcjach internetowych. Dość wspomnieć o poważnym ostatnio problemie w serwisach aukcyjnych, w których można trafić na prawdziwe okazje, takie jak fotograficzny wizerunek telefonu czy innego elektronicznego gadżetu za kilkaset złotych. Szkopuł w tym, że licytantom umyka drobny szczegół, że kupują zdjęcie. Ładna pamiątka, zwłaszcza po oprawieniu w ramkę 🙂 Szerzej na ten temat w internetowym wydaniu Gazety Prawnej z dnia 27.04.2011r., w artykule Małgorzaty Kryszkiewicz i Iwony Aleksandrzak „Uwaga na internetowe aukcje: sprzedają zdjęcia zamiast towarów

Pozostaje mieć nadzieję, że za sprawą podobnych historii konsumenci nie będą zrażać się do kupowania w internecie. Naturalną przeciwwagę (a lepiej przewagę) dla złodziejstwa i oszustwa internetowego powinna stwarzać rosnąca liczba uczciwych sprzedawców internetowych, działających na różną skalę i w różnych segmentach rynku, ale mających wspólną cechę polegającą na świadomości potęgi, jaką można zbudować na zaufaniu klientów, rzetelności i przestrzeganiu prawnych i pozaprawnych standardów obsługi klienta/ konsumenta.

Śledź odpowiedzi dzięki RSS 2.0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *