Strach dostał pracę w reklamie

Czego się boisz? Starczego zniedołężnienia? Kalectwa? Konieczności poruszania się na wózku inwalidzkim? Choroby nowotworowej? Wszystkie te przykre aspekty ludzkiej egzystencji  pokaże Ci w swoich reklamach telewizyjnych towarzystwo ubezpieczeniowe Metlife Amplico.  Pierwsza z dwóch emitowanych ostatnio reklam opowiada historię przykutej do wózka inwalidzkiego starszej pani, która „normalnie”-  z powodu zniekształcenia swojego podpisu wskutek wieku i pogorszenia stanu zdrowia, co objawiło się różnicą podpisów widniejących na polisie i na wniosku o wypłatę – nie dostałaby złamanego grosza tytułem odszkodowania, ale stawiające na indywidualne podejście do każdej ludzkiej sprawy, i z tego powodu wyjątkowe na rynku Metlife Amplico, wspaniałomyślnie to odszkodowanie wypłaci. Druga z reklam jeszcze bardziej epatuje widza emocjami na pograniczu lęku i litości, opowiadając o tym, jak na indywidualną prośbę klientki chorej na nowotwór, która też porusza się na wózku inwalidzkim i utraciła już włosy po przyjmowaniu chemioterapii, Metlife Amplico stworzyło dopasowany do takich sytuacji życiowych produkt ubezpieczeniowy.

Reklamy wzbudziły poruszenie i dyskusję, na co zresztą były obliczone. Z punktu widzenia znawców kampanii medialnych być może zasługują nawet na uznanie. W tekście Macieja Samcika („Metlife Amplico łapie za serce. Ściema i gra na emocjach, czy… nowa jakość?, źródło:  http://samcik.blox.pl/2011/03/Metlife-Amplico-lapie-za-serce-Marketingowa.html) pada komentarz:

„Nowa jest też komunikacja z klientami, oparta na emocjach, budowaniu więzi emocjonalnej z klientami. Widać to już na stronie internetowej Metlife Amplico, gdzie w centralnym miejscu znajduje się ramka „Historie z życia wzięte”, a w niej spojrzenie na ubezpieczenia i potrzeby klientów przez pryzmat konkretnych, prawdziwych problemów pojedynczych ludzi. Bardzo to zgrabne i sądzę, że skuteczne. Pokazanie firmy ubezpieczeniowej poprzez jej pracowników, zatroskanych o los każdego klienta. „Bo każda sprawa jest dla nas ważna”.”

Dalej Maciej  Samcik ocenia: „Reklamy, które widziałem w TV też są bardzo dobre i gdybym był tzw. szarym obywatelem, który nie spędził ostatnich 13 lat podglądając świat wielkich i małych finansów, zapewne nie miałbym zbyt wielkich wątpliwości co do szczerości przekazu, który firma sformułowała w reklamie. Choć uważam, że pokazywanie osoby chorej na raka to już jest chwyt na granicy manipulacji moimi emcjami.” (wytłuszczenie: PrawoB2C.pl)

Wzrusza, nie wzrusza? Oburza, nie oburza? Razi, nie razi? To wszystko kwestia subiektywnej wrażliwości widza oraz jego indywidualnej oceny, na czym z etycznego punktu widzenia  można, a na czym  nie godzi się budować przekazu reklamowego. Mnie to nie wzrusza, a przy tym co najmniej razi.

Ale polskie prawo na ten temat nie milczy. Gdyby zlecający tę kampanię lub jej twórcy zapytali mnie jako prawnika o zdanie, to w zależności na jakim działoby się to etapie, radziłbym: nie produkujcie albo nie emitujcie tych reklam, bo zgodnie z art. 16 ust. 1 punkt 3) ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności reklama odwołująca się do uczuć klientów przez wywoływanie lęku.

W podobnych sytuacjach może się zdarzyć, że prawnicy prewencyjnie zgłaszają swoje zastrzeżenia, ale w ostatecznym rozrachunku okazują się one mniej przekonujące aniżeli symulacje wzrostu sprzedaży na skutek kontrowersyjnej kampanii medialnej. Wynik takiej konfrontacji jest wówczas efektem przedkładania korzyści finansowych ponad ewentualne ryzyko w postaci sankcji i roszczeń osób trzecich, a przy odrobinie szczęścia być może jedynie w postaci zniesmaczenia i dyskomfortu co poniektórych odbiorców.

Zastanawiam się. Czy prawnicy mogą być niewolnikami słupków sprzedaży? Czy to się opłaca? A czy to się odbija czkawką? Pozostawiam Cię z tymi pytaniami, bo na pewno i tak na każde z nich masz swoją własną odpowiedź.

Kategorie: Inne
Słowa kluczowe: , , , .
Śledź odpowiedzi dzięki RSS 2.0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *