Wymiana wadliwego towaru lub zwrot pieniędzy to nie zawsze koniec problemów– część 2

Również „na naszym podwórku” Sąd Najwyższy co do zasady prezentował stanowisko, zgodnie z którym bezpodstawne są próby dochodzenia od  kupującego należności tytułem wynagrodzenia za normalne korzystanie w okresie rękojmi/ gwarancji z rzeczy – wymienionej następnie na nową, wolną od wad, bądź też dochodzenia od niego rekompensaty za zużycie będące wynikiem takiego używania (uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 26.X.1972 r. , sygn. III CZP 48/72; OSNCP 1973 z. 2, poz. 23).

Z uzasadnienia wspomnianej uchwały oraz z późniejszego orzecznictwa Sądu Najwyższego (wyrok SN z 3.VII.1980 r., sygn. II CR 190/80; OSPiKA 1981 r. z. 4, poz. 73) wynika jednak, że obowiązek zapłaty przez kupującego odpowiedniego odszkodowania za zmniejszenie wartości rzeczy może jednak powstać w sytuacji, gdy zmniejszenie wartości (użyteczności) rzeczy jest następstwem takich okoliczności, za które kupujący ponosi winę, jak też za zużycie rzeczy w następstwie korzystania z niej po złożeniu oświadczenia o konieczności wymiany.

Od 03.09.2009r. instytucje ochrony konsumenta, organizacje konsumenckie i wszyscy ci, którym leży na sercu maksymalizowanie ochrony konsumenta mogą czuć się zaniepokojeni wydanym w tej dacie precedensowym wyrokiem ETS ws. C‑489/07 Pia Messner przeciwko Firma Stefan Krüger. Wyrok nie dotyczył co prawda bezpośrednio odstąpienia z tytułu niezgodności z umową, lecz ochrony prawa konsumenta do odstąpienia w krótkim terminie od umowy zawartej na odległość (tzw. cooling – off period), ale jego wymowa jest znacznie bardzie ogólna.

Ze streszczenia wyroku:

Wykładni przepisów art. 6 ust. 1 zdanie drugie i art. 6 ust. 2 dyrektywy 97/7 w sprawie ochrony konsumentów w przypadku umów zawieranych na odległość należy dokonywać w ten sposób, że stoją na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu przewidującemu generalną możliwość żądania przez sprzedawcę od konsumenta odszkodowania za używanie rzeczy zakupionej w drodze umowy zawartej na odległość, w przypadku gdy ten ostatni skorzystał ze swego prawa do odstąpienia w terminie. W istocie w przypadku gdy konsument musiałby zapłacić takie odszkodowanie jedynie z tego względu, że miał możliwość korzystania z rzeczy, gdy znajdowała się ona w jego posiadaniu, to mógłby skorzystać z prawa do odstąpienia tylko w zamian za zapłatę odszkodowania. Taka konsekwencja stałaby w jasnej sprzeczności z brzmieniem i celem art. 6 ust. 1 zdanie drugie i art. 6 ust. 2 dyrektywy 97/7 i uniemożliwiałaby konsumentowi w pełni swobodne i pozbawione presji korzystanie z terminu do zastanowienia się, który przysługuje mu na podstawie tej dyrektywy. Podobnie funkcjonalność i skuteczność prawa do odstąpienia mogłaby zostać naruszona, gdyby konsument miał płacić odszkodowanie z uwagi na zwykłą okoliczność obejrzenia i wypróbowania rzeczy zakupionej w drodze umowy zawartej na odległość. Ponieważ prawo do odstąpienia ma właśnie na celu zaoferowanie konsumentowi tej możliwości, skorzystanie z niej nie może prowadzić do tego, by konsument mógł wykonywać to prawo wyłącznie pod warunkiem, że zapłaci odszkodowanie.

Jednakże te same przepisy nie stoją na przeszkodzie temu, by konsument był zobowiązany do zapłaty odszkodowania za używanie rzeczy, w przypadku gdy korzystał z rzeczy w sposób niezgodny z zasadami prawa cywilnego, takimi jak dobra wiara czy bezpodstawne wzbogacenie, pod warunkiem że nie narusza to celu tej dyrektywy, a w szczególności funkcjonalności i skuteczności prawa do odstąpienia, czego ustalenie jest zadaniem sądu krajowego.

Z informacji przekazanych przez Panią Małgorzatę Furmańską z Europejskiego Centrum Konsumenckiego w toku Konferencji na temat ochrony praw konsumenta w Internecie „Kup teraz” (Kraków, 8 grudnia 2010r., organizator: ELSA – Kraków) wiem, iż tak krajowy jak i wspólnotowy system ochrony konsumenta bacznie przygląda się konsekwencjom tego wyroku dla praktyki obrotu konsumenckiego. Za niepokojące można uznać w szczególności odwołanie się przez ETS do instytucji bezpodstawnego wzbogacania.

Czy używanie rzeczy przez konsumenta przed skutecznym skorzystaniem przez niego z uprawnienia do odstąpienia od umowy (także z powodu niezgodności z umową) można uznać za bezpodstawnie uzyskaną korzyść kosztem sprzedawcy? Jeśli nie – to czy za taką korzyść można uznać faktyczne korzystanie z rzeczy lub choćby możliwość korzystania z niej w okresie pomiędzy złożeniem oświadczenia a faktycznym jej zwrotem do sprzedawcy? Zastanowię się nad tym w kolejnym wpisie.

Śledź odpowiedzi dzięki RSS 2.0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *